Kontakt

Szkoła Podstawowa w Kamieniu
ul. Piaski 2A
32-071 Kamień

Biblioteka

"Puk! puk!" - popis architektury książki

Są takie książki, o których nie wyobrażam sobie tutaj Wam nie wspomnieć...

Jedną z nich jest absolutnie nietypowa w swojej formie książka pt. "Puk! puk!".

Za każdym razem jak tylko o niej pomyślę, to od razu przypominają mi się zdumione miny na twarzach oglądających ją dzieci, to taki widok z serii tych zawodowo bezcennych.

To zadziwiający popis architektury książki.

Ważne by w podróży przez kolejne części tej książki mieć w pobliżu coś, co będzie dawało odgłos kiedy nasze palce będą robić tytułowe "puk puk" chcąc zajrzeć do każdych kolejnych drzwi...

„"Gdzie mój miś?” – pyta mała dziewczynka po powrocie ze szkoły. Ale misia nigdzie nie ma… Pomóżcie jej w poszukiwaniach! Rozkładajcie strony, pukajcie do drzwi sąsiadów, wchodźcie na coraz wyższe piętra. Na każdym czeka na was wiele niespodzianek!

Książka ma nietypową formę pomysłowo ponacinanego arkusza, który po złożeniu przybiera kształt pudełka. Rozkładając kolejne strony, dziecko wznosi kolejne piętra budynku, po którym porusza się bohaterka. W ten sposób urocza opowieść o dziecięcych poszukiwaniach rozwija się, dosłownie i w przenośni, w zaskakującą przestrzenną przygodę."

 

 Ilustracje: Kaori Takahashi

Wydawnictwo Dwie Siostry

 

źródło zdjęć i cytatu:

https://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/prod-puk_puk.html
    

"Jak nie czytam, jak czytam" - spojrzenie z sentymentem na zeszłoroczny czerwiec

     

Nie da się ukryć, że aktualny przedwakacyjny czerwiec jest zgoła inny od tego, który przeżywaliśmy w ubiegłym roku. Pełna jednak nadziei na przyszłość i na perspektywę jeszcze wielu wspólnie zorganizowanych akcji, chciałam przypomnieć Wam, jak wiele radości przyniósł nam wtedy udział w ogólnopolskim projekcie "Jak nie czytam, jak czytam". Głównym celem tej akcji jest budowanie pozytywnego wizerunku książki tak, by czytanie kojarzyło się z czymś zdecydowanie przyjemnym. W przypadku naszych czytelników, nie mam co do tego żadnych wątpliwości.


Bywają i momenty ciężkie...

Kochani...

Każdy z nas niestety wie o tym, że nie zawsze mamy wpływ na to jakimi kolorami ubarwione jest nasze życie...

Mało tego – nie zawsze mamy wpływ nawet na to życie... na jego przebieg i niestety czasem przedwczesny kres...

Dzisiejszy dzień absolutnie skłania ku refleksji i każdy, kto mieszka na terenie naszej gminy a i nie tylko - niestety doskonale wie dlaczego...

Dzisiaj jest nam tak po ludzku przykro, zwłaszcza, że mamy w pamięci tyle rozdawanych wokół uśmiechów, tyle życzliwych gestów....

Pozostaje podziękować za dokonane dobro i życzyć, aby "tam" kiedyś było już tylko ogromne  i bezkresne DOBRO właśnie...

Zostawiam Was z książką, która takich trudnych tematów właśnie dotyka. Daje pretekst do rozmowy z dziećmi o tym co ciężkie, ale nieuniknione. W bardzo wzruszający sposób przedstawia to jak można przepięknie swoje życie wykorzystać...

"Niełatwo jest rozmawiać z dzieckiem o śmierci. 

Chcemy, żeby jak najdłużej cieszyło się beztroską, żeby żyło pełnią życia. Nie chcemy serwować mu przygnębiających i smutnych tematów.

Ale temat śmierci prędzej czy później się pojawi, to naturalna kolej rzeczy, a my nie możemy przecież trzymać dziecka pod kloszem wiecznej beztroski.

A może udałoby się przedstawić śmierć w sposób łagodny i delikatny?

Śmierć, jako naturalne następstwo szczęśliwego życia?"

 

Źródło zdjęć i cytatu:

http://www.maluszkoweinspiracje.pl/2014/08/w-pogoni-za-zyciem.html?m=1

   

Sztuka macierzyństwa

       

Kochani Czytelnicy, a zwłaszcza wszystkie MAMY...
Nie robiłam tego tutaj nigdy wcześniej, ale w przypadku tej niezwykłej książki zostawię Wam opis, którym opatrzono ją na stronie wydawnictwa, bo to idealna kwintesencja jej zawartości.
Od siebie dodam tylko tyle, że to połączenie pięknych ilustracji i wzruszających tekstów traktujących o najważniejszych wartościach, czyni z książki "Mama" prawdziwy przejaw sztuki.
No właśnie.... a czyż całej "instytucji" macierzyństwa nie można nazwać... sztuką?
"Mama. Słowo niezwykłe. Wyjątkowe, a zarazem uniwersalne. Jedno słowo, które potrafi wyrazić miłość, czułość, troskę, radość, nadzieję - ale czasem też nieobecność i tęsknotę. Quentin Gréban stworzył wspaniałą kolekcję portretów matek z różnych epok i stron świata, a Hélène Delforge opatrzyła je pięknymi, poetyckimi tekstami. Znajdziemy wśród nich wzruszające obrazy dzieciństwa, urocze opowiastki o dziecięcych całusach czy niechęci do brokułów, ale także refleksje mamy dorastającej córki, zmęczenie rodzicielskimi obowiązkami czy obawy samotnej matki. Wszystkie odcienie macierzyństwa w zachwycającej formie graficznej – wyjątkowy prezent dla każdej obecnej i przyszłej mamy."
Źródło cytatu i zdjęć: https://www.mediarodzina.pl/produkt/mama/


Pachnące podpłomykowe wspomnienia

   Pamiętacie nasze podpłomykowe warsztaty z panią Basią Ciszewską...? A chcielibyście wiedzieć czy pani Basia również je pamięta i jakie miała wrażenia po spotkaniu z Wami?

Dzisiaj mam dla Was kilka powarsztatowych wspomnień prosto od niej:

"Witam Was serdecznie bibbiotekofani.

Często wracam myślami do warsztatów, które miałam przyjemność prowadzić w Bibliotece Szkoły Podstawowej w Kamieniu. Od pani Magdaleny Tomasiak dowiedziałam się, że jest sala, są warunki, a co najważniejsze są chętni, aby pogłębić swoją wiedzę na temat każdemu bliski czyli... jedzenie. Obecnie bowiem nie znam żadnego człowieka, który nie musi jeść, aby żyć. ;) 

Dobrze jest więc wiedzieć co się je i skąd pochodzą składniki naszych ulubionych potraw. 

„Podpłomyk - pradziadek pizzy” - taki temat miały warsztaty prowadzone w Izbie Wolnica. Trochę się bałam jak sobie poradzę, ale pani Madzia nasza Sowa wsparła całe przedsięwzięcie świetnymi książkami i swoją wiedzą.